|
Trasa trudniejsza od szlaku zielonego. Prowadzi przez wybrane najciekawsze elementy krajobrazu oraz historii Roztocza Południowego. Początkowo znaki zielone, dalej bez znaków. Do wędrówek przydadzą się na pewno aktualna mapa oraz kompas. Nie zapomnijmy również o latarce, która może się przydać podczas zwiedzania bunkrów. Dobrym pomysłem jest zabranie ze sobą klucza do oznaczania roślin i zwierząt. Trasa nadaje się w całości do przejechania rowerem.
Trasa rozpoczyna się na stacji kolejowej w Horyńcu-Zdroju.
Następnie trasa kieruje się pod tunelem pieszym w kierunku centrum miejscowości. Dotąd możemy dojechać również autobusem lub samochodem. Dochodzimy do skrzyżowania dróg. Po prawej stronie znajduje się niedawno postawiona tablica informacyjna z mapką regionu i proponowanym przejściem ścieżki przyrodniczo-kulturowej Horyniec – Nowiny Horynieckie. Tutaj również mieści się park.
Po zwiedzeniu parku udajemy się z powrotem do centrum. Po drodze możemy zapoznać się z planem miejscowości na kolejnej tablicy informacyjnej. Na niewielkim wzniesieniu po prawej stronie znajduje się kościół parafialny.
W centrum Horyńca i udajemy się w stronę Werchraty. Przechodząc około 800m. zauważamy pomnik poległych w walkach o niepodległość. Na przyległym cmentarzu znajduje się grobowiec Ponińskich wybudowany na początku XX wieku oraz wiele ciekawych nagrobków wyrzeźbionych z kamienia bruśnieńskiego. Idąc dalej wzdłuż drogi głównej wchodzimy na przysiółek zwany „Miasteczko”. Po kolejnych 500 metrach na długim łuku odchodzi dróżka prowadząca do klasztoru O.O. Franciszkanów.
Wracając na szlak, wychodząc z podjazdu przecinamy główną drogę i udajemy się przez stary most, miedzy domostwami na drogę polną. Podziwiamy widoki rozległych krajobrazów od strony północno-wschodniej. Ciekawostką jest wzniesienie Hałańskiej góry, której wysokość względna na ok. 3km sięga blisko 70 metrów. Wkraczamy do Południoworoztoczańskiego Parku Krajobrazowego, o czym informuje nas tablica na skraju lasu.
Dalej prowadzi nas leśna dróżka aż do pierwszego zakrętu znajdującego się po około 500 metrach od skraju lasu. Teraz szlak zbacza z utwardzonej drogi i przez „księżą łąkę” oraz ciekawe drzewostany prowadzi do kolejnej utwardzonej drogi. Wychodząc na nią musimy odbić w prawo pod górkę około 400 metrów i zejść dosyć stromym stokiem aż pod linię kolejową. Pokonujemy ją pod tunelem lub torowiskiem (popularnie „górą”) i wychodzimy na dużą polanę, na której znajduje się ołtarz oraz Kapliczka Matki Boskiej.
Stąd szlak wiedzie pod górę za kapliczkę błotnistą drogą. Idziemy nią cały czas pod górkę aż do wyraźnego skrzyżowania na skraju lasu porośniętego dorodnymi bukami. Skręcamy w lewo w kierunku wsi Nowiny. Po około 150m. od skrzyżowania przechodzimy przez porośniętą wysokimi trawami i ziołami łąkę i kierujemy się pod górę. Wchodząc głębiej w las można dostrzec stare nagrobki cmentarza wojennego z okresu I wojny światowej. Znajdujemy się właśnie na tzw. Pańskiej Górze (357m n.p.m). Następnie schodzimy do widocznej wsi Nowiny Horynieckie.
Wędrując wzdłuż malowniczego wąwozu docieramy do ostatniego zabudowania i skręcamy w prawo. Idziemy do kolejnego skrzyżowania, na którym droga odbija do ¦widnicy (lewo) oraz na drugą część Nowin położoną po północnej stronie wąwozu (prawo). My udajemy się prosto przez rogatkę leśną, wzdłuż wąskiej asfaltowej dróżki. Od tego miejsca wkraczamy na jeden z najciekawszych terenów na Roztoczu. Rzeźba terenu staje się coraz bardziej urozmaicona. Wzniesienia poprzecinane głębokimi wąwozami dochodzą tutaj do wysokości 370 m n.p.m. Dochodzimy do zagłębienia, na którego dnie płynie rzeczka Dublen. Odtąd droga staje się bardzo stroma (12%) i prowadzi cały czas pod górę. Na szczycie po prawej stronie dostrzegamy stare, małe wyrobisko kamienia bruśnieńskiego. Warto się teraz odwrócić i popatrzeć na wspaniały krajobraz widoczny w leśnej przecince [fot.38] Przechodzimy przez przydrożną gęstwinę podszytu leśnego, dokładnie naprzeciw wspomnianego wyrobiska. Wchodzimy w las. Przed nami otwierają się wspaniałe widoki południoworoztoczańskich jarów. Wąwozy te sięgają swoją głębokością nawet 40 metrów. ¦ciany są niemalże pionowe a schodzenie na dół może przysporzyć wiele trudności. Wracamy na drogę główną i dochodzimy dalej do kolejnego skrzyżowania. Przed nami kolejny głęboki wąwóz ukryty za pierwszą warstwą drzew. W prawo droga prowadzi w stronę Werchraty i Niwek Horynieckich. Skręcamy w lewo i przy niewielkim zakręcie znajdujemy się prawie na szczycie wzniesienia Brusno (wierzchołek jest oddalony od nas niecałe 50 metrów na północ). Zaczynami schodzić w dół. Z prawej strony znajduje się kolejny, tym razem duży kamieniołom, eksploatowany do dnia dzisiejszego. Jego krajobraz przypomina trochę księżycowy. Pozostałości po dawnym wyrobisku prezentują się w postaci dużej pionowej ściany o wysokości 23m. [fot.14]. Wracamy na drogę oglądając powoli ukazujące się widoki miedzy wyciętymi drzewami a piaskownią. Docieramy do miejsca gdzie przed dziesięcioma laty osunęła się potężna skarpa piasku zabijając dwojga pozyskujących materiał ludzi. W tym miejscu postawiono krzyż a eksploatacji zaniechano. Idziemy dalej, cały czas drogą, mijając drzewostany brzóz i wyniosłych topoli, posadzonych w niezwykle równych rzędach. Przechodząc około 1km. docieramy do mostku na rzece Brusienka. Następnie wśród pierwszych domostw skręcamy w prawo.
Przechodzimy przez zabudowania Polanki Horynieckiej.
Wychodzimy drogą pod górę, mijamy ciekawe przydrożne głazy narzutowe oraz typowe bruśnieńskie krzyże. Za nami rozpościera się wspaniała panorama końca wału Roztocza i Płaskowyżu Tarnogrodzkiego. Idąc dalej prosto po lewej stronie zauważamy wzniesioną kępę lasu. Jest to góra Hrebcianka o wysokości 331m. n.p.m. Wokół niej ukrytych jest sześć bunkrów linii Mołotowa.
Wracamy na drogę. Po prawej stronie rozciąga się widok na wzniesienie Brusno, prosto zaś na przyległe, malownicze wzgórza. Dochodzimy do stadniny koni Polanka. W każdej chwili można tutaj spróbować swoich sił w jeździe konnej. Jeżeli jednak nie zdecydujemy się skorzystać z tej przyjemności, należy obejść ogrodzenie wokół polną drogą. Będąc na tyle zabudowań idziemy aż do ich końca. Po prawej ręce rośnie sosnowy las, w którym w sezonie można znaleźć mnóstwo borowików. Cały czas piaszczystą drogą przez ok. 2km udajemy się do widocznego rozjazdu dróg. Skręcamy w prawo i po kolejnych 500 metrach wychodzimy na skraj gospodarstwa domowego Starej Huty. Jeżeli będzie możliwe przejście przez teren zabudowań, udajemy się prosto w kierunku strony wschodniej. W innym wypadku musimy obejść budynki (najlepiej z lewej strony). Wchodzimy na kolejną piaszczystą dróżkę prowadzącą wyraźnie pod górę. Z prawej strony zaczyna ukazywać się krajobraz pól uprawnych, sięgający horyzontu, po drugiej zaś stoi wielka betonowa pozostałość po tutejszym PGR-e. Parę kroków dalej odbija w las trochę już zarośnięta dróżka, którą idziemy od rogatki leśnej. Przy skrzyżowaniu odbijamy w prawo i po paru metrach zauważamy duży betonowy bunkier linii Mołotowa. Niedawno jeszcze istniało w nim częściowe uzbrojenie. Obecnie jednak zachowała się jedynie lufa z działa. Wychodząc za schron pod górę, idziemy przedzierając się miedzy drzewami do niewielkiej porośniętej samosiejkami polanki. Znajdujemy się właśnie na szczycie wzniesienia Wielki Dział.
Schodzimy z Wielkiego Działu tą samą drogą do Starej Huty. Udajemy się wzdłuż zbiornika wodnego na utwardzoną drogę. Dochodzimy nią do kolejnej wioski- Huty Złomy. Tutaj możemy odbić w kierunku Ruskich Złomów dochodząc do ścieżki przyrodniczo-dydaktycznej Kobyle Jezioro.
Wracamy do Huty Złomy. Skręcając w lewo, kierujemy się w kierunku zachodnim. Wychodzimy na płaskowyż Łówczy. Po 1km od ostatnich zabudowań warto jest odwrócić się w celu podziwiania wspaniałego widoku Wielkiego Działu jak i pobliskich wzgórz. Ładna panorama rozciąga się również w kierunku północnym. Dochodząc do łagodnego łuku po prawej stronie znajduje się krzyż. Kilkadziesiąt metrów wcześniej odchodzi do najbliższych budynków dawnego PGR-u nigdzie na mapach nie zaznaczana droga polna. Tam też się udajemy, dochodząc do przysiółka Łówczy zwanego Łówcza Stara. Schodzimy lekkim obniżeniem do krzyżówki, skręcając w prawo. Po kolejnych 200 metrach droga biegnie do centrum Łówczy.
Skręcamy pod górę i wędrujemy wzdłuż wąwozu. Docierając do końca (Końca) wsi można z powodzeniem wyjść nieco dalej prosto na wzniesienie podziwiając widoki. My zwracamy się za to w stronę północną i idziemy polną drogą na szczyt wzniesienia, które znajduje się dokładnie przed nami i jest bezleśne. Należy trzymać się uważnie "głównej" drogi, aby nie zboczyć z trasy. Patrząc w prawo otwiera się najwspanialsza panorama Roztocza Wschodniego. Stąd rozpościera się najefektowniejszy widok na wzniesienia Gorajów i Wielkiego Działu. Bardzo ciekawym efektem jest widok dwóch wsi oddzielonych od siebie wysokim wzniesieniem na tle wyraźnie odznaczającego się Długiego i Krągłego Goraja. Stąd też w pewien sposób można porównać ich wysokość względem prawie spłaszczonego Wielkiego Działu. Od strony północnej da się zauważyć maszt nadajnika. Idziemy w jego kierunku, następnie przechodzimy u jego podnóża i dalej prosto aż do najbliższych zabudowań. Kierujemy się w prawo i po chwili jesteśmy na asfaltowej drodze Dębiny-Narol. Doszliśmy do wsi Jędrzejówka. Stąd za znakiem drogowskazu w kierunku Narola idziemy jezdnią aż do tego miasta. Skręcając w lewo dochodzimy do jego centrum.
Wracamy do Lipska i kierujemy się prosto główną drogą na Werchratę. Po ok. 3km zbliżamy się do wsi Łukawica. Z lewej strony pod lasem znajduje się cmentarz a na wprost między drzewami dostrzegamy szczyt Krągłego Goraja a kilkanaście metrów dalej odsłania się Długi Goraj [fot.46 i 49]. W środku miejscowości naprzeciw kaplicy znajdują się źródła jednej z odnóg Tanwi. Niektórzy sądzą, że to właśnie tutaj bierze ona swój początek. Idziemy dalej jezdnią aż do następnych zabudowań. Po drodze widoczne są ładne krajobrazy a także w pewnym momencie szczyt Długiego Goraja po lewej oraz masyw Wielkiego Działu na wprost. Dochodzimy do kolejnej wsi o nazwie Wola Wielka. Schodząc z górki na długim łuku skręcamy w lewo i po następnych 100 metrach wkraczamy na podporządkowaną dróżkę między domostwami. Droga główna wiedzie zaś dalej w kierunku Werchraty. Przy końcu zabudowań ścieżka jest niemalże zawsze podmokła. Po 200 metrach odbija pod górę gdzie też się udajemy. Wychodzimy na jej szczyt gdzie stoi stary kamienny krzyż. Wokół otaczają nas przepiękne krajobrazy. Widać doskonale północny stok Wielkiego Działu, kotlinę Narola, część Roztocza ¦rodkowego z Puszczą Solską i płaskowyż Łówczy, po którym wcześniej wędrowaliśmy. Schodzimy dalej do wsi Huta Lubycka. Na jej początku przy skrzyżowaniu mieści się informacja turystyczna w postaci tablicy z przebiegiem szlaku niebieskiego (Hrebenne- H. Lubycka) oraz znak szlaku czerwonego (Tomaszów Lubelski- Hrebenne). Ruszamy szlakiem niebieskim, który na rozjeździe ścieżek wiedzie drogą dalej w kierunku Mrzygłodów, my natomiast skręcamy przy starym krzyżu w lewo zmieniając barwy na szlak czerwony i wędrujemy wzdłuż jego znaków leśną dróżką. Po około 1.5 km docieramy w końcu do obiektów naszej wędrówki. Zza drzew wyłaniają się wyniosłe szczyty Długiego a później Krągłego Goraja.
W tym miejscu kończy się nasza wędrówka po Roztoczu Południowym. Możemy się wrócić do Huty Lubyckiej i stamtąd autobusem udać się w żądanym kierunku.
|