Szlakiem zielonym
Szlak zielony im. św. Brata Alberta z Horyńca do Narola - opis do Monastyru.

Trasa ta jest najbardziej popularną trasą Roztocza Wschodniego. Swoją długością opis obejmuje ponad połowę szlaku zielonego, prowadzącego dalej z Monastyru aż do Narola, znaki zielone. Jest dość łatwą trasą, nadającą się do przejścia pieszo oraz jazdy rowerem. Wymaga jednak przygotowań w postaci aktualnej mapy oraz przewodnika. Jeżeli nie jesteśmy dobrzy w orientacji powinniśmy zaopatrzyć się przed wyjściem w kompas. Na trasie ścieżki znajduje się wiele atrakcji przyrodniczych, historycznych oraz kulturowych, jednak wymaga ona pewnego uzupełnienia. Aby poznać takie osobliwości jak: Diabelski Kamień, Świątynie Słońca i inne, konieczne jest zejście z opisywanej trasy i dojście do właściwego miejsca osobną ścieżką.

Szlak rozpoczyna się na stacji kolejowej w Horyńcu Zdroju. 

Następnie trasa kieruje się pod tunelem pieszym w kierunku centrum miejscowości. Dotąd możemy dojechać również autobusem lub samochodem. Dochodzimy do skrzyżowania dróg. Po prawej stronie znajduje się niedawno postawiona tablica informacyjna z mapką regionu i proponowanym przejściem ścieżki przyrodniczo-kulturowej Horyniec – Nowiny Horynieckie. Tutaj również mieści się park zdrojowy.


Po zwiedzeniu parku udajemy się z powrotem do centrum. Po drodze możemy zapoznać się z planem miejscowości na kolejnej tablicy informacyjnej. Na niewielkim wzniesieniu po prawej stronie znajduje się kościół parafialny.


W centeum udajemy się w stronę Werchraty. Przechodząc około 800m. zauważamy pomnik poległych w walkach o niepodległość. Na przyległym cmentarzu znajduje się grobowiec Ponińskich wybudowany na początku XX wieku oraz wiele ciekawych nagrobków wyrzeźbionych z kamienia bruśnieńskiego. Idąc dalej wzdłuż drogi głównej wchodzimy na przysiółek zwany „Miasteczko”. Po kolejnych 500 metrach na długim łuku odchodzi dróżka prowadząca do klasztoru O.O. Franciszkanów.

Wracając na szlak, wychodząc z podjazdu przecinamy główną drogę i udajemy się przez stary most, miedzy domostwami na drogę polną. Podziwiamy widoki rozległych krajobrazów od strony północno-wschodniej. Ciekawostką jest wzniesienie Hałańskiej góry, której wysokość względna na ok. 3km sięga blisko 70 metrów. Wkraczamy do Południoworoztoczańskiego Parku Krajobrazowego, o czym informuje nas tablica na skraju lasu.

Dalej prowadzi nas leśna dróżka aż do pierwszego zakrętu znajdującego się po około 500 metrach od skraju lasu. Teraz szlak zbacza z utwardzonej drogi i przez „księżą łąkę” oraz ciekawe drzewostany prowadzi do kolejnej utwardzonej drogi. Wychodząc na nią musimy odbić w prawo pod górkę około 400 metrów i zejść dosyć stromym stokiem aż pod linię kolejową. Pokonujemy ją pod tunelem lub torowiskiem (popularnie „górą”) i wychodzimy na dużą polanę, na której znajduje się ołtarz oraz Kapliczka Matki Boskiej.

Stąd szlak wiedzie pod górę za kapliczkę błotnistą drogą. Idziemy nią cały czas pod górkę aż do wyraźnego skrzyżowania na skraju lasu porośniętego dorodnymi bukami. Skręcamy w lewo w kierunku wsi Nowiny. Po około 150m. od skrzyżowania przechodzimy przez porośniętą wysokimi trawami i ziołami łąkę i kierujemy się pod górę. Wchodząc głębiej w las można dostrzec stare nagrobki cmentarza wojennego z okresu I wojny światowej. Znajdujemy się właśnie na tzw. Pańskiej Górze (357m n.p.m). Wracamy do miejsca skąd odbiliśmy w prawo podążając dalej drogą aż do skraju bukowego lasu. Jeżeli chcemy urozmaicić sobie ścieżkę wychodzimy typowo leśną drogą na wzniesienie. Szczyt nazwany Buczyna jest porośnięty lasem bukowym tworząc rezerwat o takiej samej nazwie. Stoi tu wieża przeciwpożarowa, którą kiedyś można było wykorzystać w celach widokowych. Obecnie wychodzenie na jej szczyt jest niebezpieczne z powodu brakujących szczebli a pozostałe części mogą być spróchniałe.

Wracamy na skraj lasu i wypatrujemy znaków szlaku zielonego. Obchodzimy wzniesienie (należy uważać, aby nie zabłądzić) i kierujemy się wzdłuż odległego torowiska oraz linii energetycznej. Udajemy się prosto przez około 1km. Po drodze mijamy trzy buki tzw. „bliźniaki”. Dochodzimy do wyraźnego zagłębienia. Jest to dolina, na której dnie udajemy się w lewo i idziemy około 450m skręcając prawie 180º w prawo a następnie wracamy się 300m w stronę południowo-wschodnią. Zauważamy rosnące jałowce, idziemy szlakiem wzdłuż ich doliny. Znajdujemy się właśnie w rezerwacie jałowców- Sołokija.


Stąd możemy wybrać się również do „Świątyni Słońca”. Udajemy się drogą w prawo, przed nami zaczynają się zabudowania. Przed pierwszym domem wspinamy się razem ze szlakiem w lewo przez wąski pas lasu i łąkę do utwardzonej drogi. Doskonały moment na kolejny odpoczynek. Przybrani w nowe siły ruszamy tą drogą 400metrów w prawo. W dole znajdują się dachy domów Słotwiny i kościół katolicko-unicki .

Przy drodze, która wyraźnie wychodzi ze wsi udajemy się w lewo w leśną grząską dróżkę (uwaga na znaki). Punktem charakterystycznym, będącym informacją, że znajdujemy się na właściwej drodze jest wielki okrągły betonowy słup linii energetycznej zaraz przy wejściu w las. Za niecałe 300 metrów szlak prowadzi nas 150m w lewo na dół. Skręcamy kolejno w prawo i idziemy 0,5km podmokłą doliną skręcając dalej w prawo. Wcześniej mijamy stary kamienny krzyż z ukraińskimi napisami. Teraz droga staje się jeszcze trudniejsza ze względu na częste ostatnio roboty leśne i melioracyjne. Po 300m wychodzimy na dosyć rozległą polanę o nazwie Dolina.

Przechodząc obok części zabudowań wchodzimy w ponad 100 metrowy pas lasu. Mogą pojawić się problemy z przejściem pod tunelem kolejowym ze względy na przepływający strumyk. Można wspiąć się też bokiem na torowisko i ominąć mokradło. Kawałeczek dalej wychodzimy na drogę krajową 868 z Oleszyc do Narola. Przechodzimy ją i na polanie można na chwilkę przystanąć w celu nabrania sił przed wejściami na pagóry. Idziemy środkiem wzdłuż słupów telefonicznych do strumyka, przechodzimy kładką i za ponad 100 metrów odbijamy pod górę w prawo. Dają się zauważyć wiatrołomy –skutek potężnej wichury 23 VI 1997 roku. Idziemy trzymając się zielonych znaków. W pewnym momencie droga staje się trochę niewyraźna i musimy posłużyć się intuicją, ale również uważać na nierówności podłoża. Tutaj też droga odbija kątem 90º na lewo pod górę. Praktycznie oznakowanie jest w tym momencie mało przydatne, ponieważ jego szukanie zajmuje dużo czasu. Na wzniesieniu idziemy wzdłuż leśnego ogrodzenia młodego lasu i po około 400m szlak skręca w lewo (cały czas musimy uważać na znaki). Idziemy trzymając się trasy na skraj lasu, za pagórem znajduje się przysiółek Moczary. Podziwiamy przy okazji wspaniałe formy erozyjne wąwozów bez pokrycia leśnego. Przechodząc przez kawałek lasu wychodzimy po raz drugi na drogę wzdłuż ogrodzeń leśnych. Idziemy cały czas tą drogą, na skrzyżowaniu dalej prosto. Po 200 metrach od krzyżówki zaczyna się jedna z najwspanialszych panoram Roztocza Wschodniego. Widok stąd sięga całego horyzontu od pagórów po stronie ukraińskiej aż po Wielki Dział. Widać doskonale Goraje i wzniesienie Monastyrz. Schodzimy drogą w dół aż do stacji przeładunkowej w Werchracie. Po raz czwarty przekraczamy torowisko kolejowe tej samej linii. Po 100 metrach za składnicą kamieni kierujemy się na zachód do stacji pasażerskiej. Stamtąd przez łąkę i rzekę Ratę wychodzimy do drogi w Werchracie. 

Idziemy nią do centrum coraz to dalej na zachód. Kolejny odpoczynek i ruszamy drogą w stronę Narola. Około 400 metrów za zabudowaniami, przed lasem skręcamy w drogę do Mrzygłodów. Idziemy 130m i skręcamy w lewo w leśną dróżkę. Maszerując 1,3km wychodzimy na rozległe łąki między lasami. W odległości 250m od nas w linii prostej ustawiony jest rząd pojedynczych drzew. I tam też się udajemy, wzdłuż nich wchodzimy do lasu. Przy wejściu znajduje się mała kapliczka. My idziemy dalej, cały czas pod górę. Po 300m droga biegnie dalej a szlak skręca w lewo przez zarośla i dochodzi do ruin klasztoru O.O. Bazylianów oraz cmentarza wojennego . Z dawnego klasztoru zachowały się jedynie piwnice, studnia oraz fragmenty murów obronnych. Można zejść do piwnic, co wiąże się jednak z pewnym ryzykiem.