www.horyniec.net > Rys historyczny

Historia Horyńca w skrócie

Początki

Pierwsze źródła świadczące o rozległej historii Horyńca pochodzą z XV wieku. Jednym z nich jest zachowana do dziś kopia dokumentu wydanego w Bełzie 8 lutego 1444 roku. Dokument ten jest nadaniem przez księcia Władysława wsi Horyniec zasłużonemu szlachcicowi z Mazowsza - Piotrowi Pieczykurowi z Wilcz. Już na początku należy zaznaczyć, że Horyniec w odróżnieniu od innych okolicznych miejscowości zawsze był własnością prywatną. Trudno jest jednak ustalić ile lat Horyniec był własnością Pieczykurów. W regestrach poborowych z roku 1531 nie ma o nich żadnej wzmianki.

Horyniec za czasów Lutosławskich

Pewne natomiast jest to, że od 1592 roku w posiadanie wsi weszła rodzina Lutosławskich (ród szlachecki z ziemi przemyskiej). W czasach stabilizacji polityczno-gospodarczej za panowania króla Stefana Batorego i Zygmunta III z Horyńcem i Lutosławskimi związał się starosta lubaczowski i niepołomicki - Jan Płaza (założyciel obecnego Płazowa). To on ufundował w roku 1583 cerkiew w pobliskim Radrużu. Dość znaczący rozwój kraju umożliwił Lutosławskim podjęcie się budowy dworu drewnianego lub nawet murowanego co do końca nie zostało udowodnione. Przypuszczalnie dwór ten wzniesiono w innym miejscu niż obecny pałac. Związana jest z tym pewna legenda mówiąca, iż na południe od Truszów w okolicach zachowanego do dziś kopca (mogiły?), w pobliżu drogi z Radruża na Wólkę Horyniecką, stał niegdyś dwór szlachecki, który w nieznanym sobie czasie zapadł się pod ziemię a miejsce po nim wypełniło się wodą, jako kara za zabicie podróżnego przez właściciela posiadłości. Można snuć domysły, że właśnie w tym miejscu Pieczykurowie lub Lutosławscy wybudowali wymieniany wyżej dwór. Z tym okresem historii oraz z tą legendą związane są czasy ciężkich najazdów tatarskich na okoliczne wsie jak również na sam Horyniec. Najbardziej niszczycielskie napady miały miejsce na początku XVII wieku a w samym 1629 roku zginęła lub została wzięta w jasyr znaczna część ludności województwa bełzkiego w tym z najbliżej położonych Horyńca wsi Radruż, Brusno, Basznia.

Horyniec za czasów Gorelowskich

Pod dość krótkim okresie panowania Lutosławskich Horyniec w roku 1637 na jeszcze krótszy okres przejmują Gorelowscy. Niestety zastaje ich wojna kozacka w Horyńcu w 1648 roku. Z rodziną Gorelowskich lub Lutosławskich związany jest fakt założenia w Horyńcu papierni, która podobnie jak inne papiernie na Rusi Czerwonej nie istniała zbyt długo. Na wytwarzanym tu papierze umieszczano znaki wodne, przypuszczalnie mogły być to herby Lutosławskich (Korab), Gorelowskich lub w schyłkowej fazie istnienia papierni również herb Telefusów (Łabędź).

Horyniec za czasów Telefusów

Telefusowie to kolejna z rodzin, która weszła w posiadanie Horyńca, a której początki nie są dokładnie znane. Należy przypuszczać, że z Horyńcem związani byli od połowy wieku XVII. W pobliskim Potyliczu (obecnie po stronie ukraińskiej) w roku 1662 Piotr Felicjan Telefus chrzci swojego syna Andrzeja. Nie jest natomiast znany fakt w jaki sposób przeszedł Horyniec w ręce nowego rodu. Jedna z legend (podań) głosi, iż wcześniej wieś w swoim posiadaniu miał sam król Jan III Sobieski, który często polując na okoliczną zwierzynę wybudował murowany zameczek myśliwski. Nic jednak nie może potwierdzić tych podań. Możliwa jest sytuacja, w której po ogromnym spustoszeniu związanym z najazdami tatarskimi i kozackimi oraz potopie szweckim, król obejmuje na krótko Horyniec, a dopiero od niego odkupuje wieś Telefus. To tylko przypuszczenia nie mające potwierdzenia, w żadnym dokumencie ani w słynnych listach korespondencyjnych króla. Sam Piotr F. Telefus był szlachcicem pochodzącym spod Halicza. Pełnił wiele funkcji urzędowych. Często przebywał z dala od Horyńca, jednak starał się mu poświęcać jak najwięcej uwagi. Jego nakładem wzniesiono nowy lub rozbudowano stary dwór. Istniał on już na pewno w 1672 roku, gdyż w swoich zapiskach wspomina o nim podróżujący po Polsce w latach 1670 - 1672 Ulrych Verdun. Pisze tak: „18 kwietnia 1672r. do Niemirowa, potem przez piaski i krzaki do ruskiej wsi Radruża 1 mila, dalej trochę lepsze grunta do Horyńca (Honor) jedna mila. Wieś ta z kościołem i szlacheckim dworem leży trochę na lewo, nie tuż przy drodze...". Warto tutaj dodać, że obecny wygląd pałacu różnił się znacznie od dawnego. Była to całkowicie inna konstrukcja, aczkolwiek pewne elementy się ostały, a którą przebudowano dopiero w latach 1905 - 1912. Verdun wspomina również o cerkwi, którą ufundował Telefus, a która stała w tym samym czasie co dwór(1672r.). Cerkiew była konstrukcji drewnianej, z dzwonnicą o trzech dzwonach. Spłonęła w 1812 roku. Na jej miejscu postawiono nową o wyglądzie klasycystycznym, ufundowaną w 1818 roku przez Stadnickich. U schyłku swojego życia Piotr F. Telefus podjął myśl fundacji kościoła i klasztoru o.o. franciszkanów, z którymi utrzymywał dobre kontakty. W roku 1703 prawie cały swój majątek przeznaczył na jego budowę co później potwierdził w swoim testamencie. Podczas kończenia murowania fundamentów w 1706 roku prace nagle zostały przerwane w związku ze śmiercią fundatora. Został on pochowany w grobie w murze fundamentów powstającego kościoła. Jego spadkobiercy uniemożliwili kontynuowanie budowli unieważniając testament na drodze sądowej. Wraz z nową inwestycją zaszła potrzeba otwarcia cegielni. Wybudowano ją na południowo-zachodniej części obecnego przysiółka Szwaby. Do dzisiejszego dnia można odnaleźć w gruncie resztki skruszałych cegieł.

Horyniec za czasów Stadnickich

W 1717 roku Horyniec nabył Mikołaj Stadnicki. Trudno cokolwiek powiedzieć o warunkach w jakiej w tym okresie żyła miejscowa ludność. Z pewnością nie były to czasy lekkie z uwagi na system folwarków pańszczyźnianych, ale i tak o wiele lepsze niż w pobliskich wsiach, skąd ich mieszkańcy często uciekali pod opiekę Stadnickich. Pod wpływem rozmów z franciszkanami Stadniccy podjęli się kontynuacji budowy kościoła. Sporządzono stosowny akt zobowiązania i za niespełna 2 lata budowa kościoła i klasztoru została ukończona. Była to budowla naprawdę potężna, o murach dochodzących do grubości nawet 2,5 metra. Wnętrze kościoła było jednonawowe, zaś cała budowla w stylu barokowym. W tym czasie postawiono również murowaną karczmę, której to szczątki piwnic zachowały się do dziś. Podobną - drugą karczmę wybudowano naprzeciwko cerkwi. Po śmierci Mikołaja Horyniec przechodzi w ręce kolejnego dziedzica - Ignacego Stadnickiego, jednakże nie jego syna (ponieważ był on bezpotomny).

Horyniec za czasów Ponińskich

Na skutek małżeństwa popełnionego przez żonę Ignacego z księciem Aleksandrem Ponińskim w latach 90-tych XVIII wieku Horyniec staje się własnością rodziny Ponińskich. Władają oni nim przez ponad wiek, aż do roku 1920. Ród Ponińskich wywodził się z Wielkopolski i Ponina. Tytuł książęcy zdobyli w trakcie rozbiorów Polski, do których niechlubnie przysłużył się ojciec Aleksandra - Adam Poniński (podskarbi wielki koronny, marszałek feralnego sejmu). Za kolaboracje z Rosjanami otrzymał on ze skarbu cesarskiego olbrzymie wynagrodzenie wypłacane mu niecałe pięć lat od 1773 do 1778 roku. Ważne jest to, że po rozbiorach Ponińscy już nigdy nie zdobyli sobie zaufania społecznego i zawsze stali na uboczu nie mieszając się zbytnio w sprawy polityki. Książęta horynieccy zasłużyli się dla własnej miejscowości tworząc niepowtarzalny księgozbiór. Przed I wojną światową liczba zawartych w nim pozycji znacznie przekraczała 25 tysięcy, w tym wiele bezcennych, unikalnych starodruków i rękopisów. Zbiory zapoczątkował książę Leander Piotr Poniński. Gromadził on również pamiątki rodzinne, z których do dziś zachował się tylko nieduży, drewniany krzyż znajdujący się w grobowcu. W roku 1843 tenże książę na prośbę swojego syna Ludwika wybudował w Horyńcu teatr, w którym grywano sztuki jego jedynego potomka do roku 1892. Zaczęły się wtenczas gromadzić rękopisy sztuk księcia Ludwika oraz literatura dramatyczna. Książę ten był starostą cieszanowskim i tarnowskim, w związku z czym w jego zbiorach pojawiły się komplety czasopism oraz druków urzędowych. Gromadził on również literaturę piękną, zwłaszcza powieści. Tak naprawdę to dopiero syn Ludwika - Aleksander Oskar Franciszek Poniński wzbogacił istniejące zbiory do potężnych rozmiarów. Jego marzeniem i zarazem celem było stworzenie wielkiej biblioteki zawierającej pozycje z różnych dziedzin życia. Swoje postanowienie wypełniał celująco. Skupował stosy książek z antykwariatów lwowskich i wiedeńskich oraz zbiorów prywatnych. To właśnie Aleksander Franciszek rozpropagował na całą Polskę oraz świat Horyniec jako miejscowość uzdrowiskową. W związku z tym do swojej biblioteki dołączył spory zbiór literatury balneologicznej. Książę zmierzał również zbudować osobny gmach biblioteki. Powstał już nawet plan. W latach tych przebudowywano istniejący pałac oraz wzniesiono grobowiec Rodzinny (tzw. „PAX"). W roku 1915 zmarł Aleksander nie rozpoczynając budowy biblioteki. Przed wybuchem I wojny światowej zbiory przeniesiono do Lwowa gdzie przetrwały bez większych strat. Niestety ich część pozostawiona w Horyńcu uległa zniszczeniu. W roku 1919 nowy książę Kalikst Poniński złożył zbiory w czasowy depozyt w Bibliotece Narodowej Ossolińskich we Lwowie. Niespełna rok później umiera ostatni męski potomek rodziny Ponińskich - książę Kalikst.

Horyniec za czasów Karłowskich

Po tym wydarzeniu senator Stanisław Karłowski ożeniony z Różą Ponińską, córką księcia Aleksandra powierza w 1926 roku księgozbiór Bibliotece Narodowej w Warszawie. W czasie II wojny światowej część najcenniejszych pozycji została przeniesiona do Biblioteki Krasińskich w Warszawie. Po upadku powstania warszawskiego w 1944 roku zbiory z Biblioteki Krasińskich zostały spalone przez wojska III rzeszy, w niemal 500 lecie istnienia Horyńca. Niestety tylko mniej cenna część zbioru ocalała pozostawiona w Bibliotece Narodowej. Przepadły XV i XVI wieczne starodruki, które w dzisiejszych czasach byłyby bezcenne. Pod koniec lat 20-tych XX wieku Karłowscy utworzyli Park Zdrojowy istniejący do dziś. W czasie II wojny światowej miejscowość stała się punktem walk niemiecko-radzieckich. Zburzona została stacja kolejowa i magazyn zbożowy. Po wojnie region ten stał się częstym obiektem ataków oddziałów UPA. Spora ilość bezbronnej ludności została wymordowana, inni natomiast wyemigrowali. Oddziały tejże grupy przyczyniły się do częściowego zniszczenia zabytkowego teatru, szkoły oraz tartaku, ponownie odbudowanej stacji kolejowej i magazynu zbożowego.