www.horyniec.net > Wiadomości > Wiadomość

{Akt.} Optymiści czy pesymiści? Pierwsze spostrzeżenia z badań socjologicznych

W lipcu 2012 roku, studenci i pracownicy Katedry Socjologii Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie (wspa.pl) przeprowadzili terenowe badania socjologiczne z mieszkańcami gmin Horyniec-Zdrój oraz Lubaczów, a także z kuracjuszami horynieckich sanatoriów. Badania zostały zrealizowane w ramach wakacyjnych praktyk studenckich, w których wzięło udział 19 studentek i studentów socjologii WSPA oraz dwoje opiekunów, pracowników naukowych Uczelni.

Wypełnianie kwestionariusza

Problematyka badań prowadzonych wśród mieszkańców dotyczyła głównie gotowości do podjęcia działalności gospodarczej, związanych z tym potrzeb i oczekiwań, postulowanego kierunku rozwoju gmin oraz obecnej sytuacji finansowej ludności i planów migracyjnych.

Bardzo szeroka była problematyka badań prowadzonych wśród horynieckich kuracjuszy. Do celów najważniejszych należało: ustalenie motywów przyjazdu, określenie oczekiwań i potrzeb kuracjuszy związanych z Horyńcem, ocena oferty sanatoriów oraz zebranie informacji niezbędnych aby można było podjąć próbę odpowiedzi na pytanie w jaki sposób zwiększyć zakres wykorzystania przez kuracjuszy już istniejącego potencjału Horyńca-Zdroju?

Opierając się na spostrzeżeniach studentów – ankieterów, można już obecnie stwierdzić istnienie dużego zróżnicowania terytorialnego w zakresie zarówno ogólnych postaw życiowych (dających się poznać poprzez spontaniczne wypowiedzi respondentów, poza problematyką zawartą w kwestionariuszach), jak też gotowości podjęcia ryzyka związanego z samodzielną przedsiębiorczością. Bywało, że mieszkańcy wsi położonych blisko siebie różnili się pod tym względem w sposób bardzo istotny, żeby nie powiedzieć - zasadniczy. To oczywiście wymaga wyjaśnienia. Na tę strukturę terytorialną nakłada się struktura funkcjonalna, związana z wielkością miejscowości: mieszkańcy Horyńca oraz wsi leżących w kręgu bezpośredniego oddziaływania Lubaczowa generalnie prezentują postawy bardziej „optymistyczne” niż mieszkańcy wsi leżących dalej od „centrum”. Położenie peryferyjne miejscowości (w sensie obiektywnym, czy subiektywnym - to zagadnienie do przemyślenia) niewątpliwie koreluje z większym „pesymizmem” tak postaw życiowych, jak też planów zawodowych.

Zakończenie całego procesu badawczego nastąpi w październiku bieżącego roku. Rynkowa wartość realizowanych prac szacowana jest na co najmniej 30 tys. zł w Gminie Horyniec i mniej więcej tyle samo w Gminie Lubaczów.

Wyniki badań posłużą przede wszystkim do opracowania strategii rozwoju obydwu gmin oraz będą do wykorzystania przez zarządy horynieckich sanatoriów.

Poszerzony tekst artykułu ukaże się w nadchodzącym, 32. wydaniu Gazety Horynieckiej.

Dr Paweł Rydzewski
Katedra Socjologii Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie

Wywiad dla Radia Rzeszów:
http://www.radio.rzeszow.pl/powiat-lubaczowski/item/19693-studenci-badaj%C4%85-potencja%C5%82-hory%C5%84ca-zdroju-i-lubaczowa

Poinformuj znajomych:

Dyskusje: 9 komentarzy

Arb |

Jak w Horyńcu ma być dobrze, gdy np. klienci Hetmana narzekają, że porcje obiadowe są głodowe, a wynajęcie placu pod ognisko z kupką drewna w Gościńcu pod Lasem kosztuje 100-200 zł. Czy potem ktoś przyjedzie do Horyńca znów (poza kuracjuszami, bo to inne warunki)? Nie chcę uogólniać, ale gdyby tak sprawdzić resztę...

Grzegorz |

Albo klienci Hetmana nie mogą spać, bo jakieś żule ryczą im pod oknem całą noc :D

Arb |

Kiedyš nocowałem w Hetmanie i było to samo. Miejscowe pijaczki pod oknem dawały ostro i długo. Ale podobnie było też w Dukacie oraz Hotelu Zdrojowym. Tylko tam czadu dawali goście. I nikogo z obsługi to nie obchodziło

jarek |

w Hetmanie jadłem obiad nie raz - nie uważam żeby były tam porcje głodowe- chyba że ktoś ma spust i je za dwóch, to już inna sprawa

Arb |

Tydzień temu koleżanka wykupiła tam obiady dla całej rodziny. Twierdzi, że porcje były głodowe, a je bardzo umiarkowanie. Jakiś czas temu zaproponowano mi w Hetmanie w 'promocji' zrazy. Za 15 zł dostałem dwa małe zraziki bez żadnych dodatków, które jak się potem dowiedziałem zostały z wesela

Radek |

No właśnie, mieszkam na agoroturystyce a tu w Dukacie dyskoteka łubu dubu do 00:30 plus jakieś wrzaski. To ma byč wypoczynek??? Niech idą nad zalew się wyszumieč. Że też nikt nie nałoży jakichś porządnych kar Dukatowi, przeciež to miejscowość uzdrowiskowa!

jola |

i,że nie wiem czym to Horyniec się przysłużył,ze miastowe z wielkiego miasta przyjechały nas badać i,że przecie wiadomo,że wieś to samo zdrowie i,że tu do nas z miasta przyjeżdżają,żeby tu u nas na wsi leczyć się z cywilizacyjnej zgnilizny

jola 01 |

w kwestii potencjału naszej wsi warto dodać,że ów potencjał to wiejskie klimaty i,że warto z Horyńca zrobić skansen wsi polskiej urządzać takie hepeningi jak świniobicie i żeby miastowe wiedziały jak się robi pulpeciki i inne specjały ze stoiska mięsnego w biedronce

jola |

i,że to wspaniała wiadomość takie światowe dni Radruża,szczególnie dla głodnych mocnych wrażeń młodych gniewnych ludzi,którzy na międzynarodowym internetowym forum wyładowują swoje niezadowolenie i frustracje

Dodaj komentarz

Oświadczenie Użytkownika

Wysyłając formularz przyciskiem "Wyślij komentarz" oświadczam, że zapoznałem się z regulaminem serwisu www.horyniec.net dostępnym pod adresem www.horyniec.net/regulamin.html